Viktoria Modesta oraz temat tej osoby może być faktycznie nieco przestarzały w kontekście życia w sieci, ale sam dziwię się, że dopiero teraz na niego trafiłem i tak naprawdę odkryłem całą wizję, która stoi za wspomnianym wyżej charakterem.

Temat futuryzmu zaczyna dotykać nas coraz bardziej: sam staram się go nie poruszać, bowiem treści chowającej się w szufladce science-fiction jest codziennie masa. To nawet nie jest science-fiction, bowiem niektóre pomysły stają się po prostu rzeczywistością. Już H.R Giger kilkadziesiąt lat temu wyznaczył trend i pokazał, że stworzenie kultowej postaci wymaga ogromu pracy. Viktoria Modesta chce tego samego, chociaż myśli o sobie jako pełnoprawnym prototypie maszyny i człowieka jednocześnie.

Modesta urodziła się w sowieckiej Rosji i niestety (lub stety?) uległa nieprzyjemnej, wrodzonej wadzie, która pozbawiła ją nogi i naznaczyła jej życie cierpieniem. Operacje rekonstrukcyjne, jeżdżenie po szpitalach, nadzieja i smród leków przeciwbólowych: nic nie pomogło. Kiedy Modesta miała lekko ponad 20 lat zdecydowała się na amputację nogi powyżej kolana. Okazało się, że tego typu zabieg uwolnił w kobiecie kreatywny, futurystyczny potencjał do tworzenia sztuki. W 2012 roku podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie, Modesta pojawiła się na scenie jednocześnie nosząc sztuczną kończynę pokrytą diamentami Swarovskiego. Okazało się, że taki „image” i etykietka robota przylgnie do niej na dłużej. Duża w tym również zasługa pomysłowości, z jaką ta dziewczyna porusza się po świecie muzyki oraz technologii. Tu nie chodzi już tylko o suche, plastikowe protezy. Tym razem, to kolorowe, błyszczące, minimalistyczne i agresywne przedłużenie brakującej nogi.

Obecnie Modesta skupia się na współpracy z muzykami oraz osobami odpowiedzialnymi za projektowanie i programowanie: dokładnie tymi samymi, którzy na co dzień piszą skrypty oraz algorytmy pozwalające żyć robotom. Na festiwalu Berlin Music Tech Fest, Modesta postanowiła nawet użyć drukowanych w trójwymiarze paznokci oraz specjalnych czujników umieszczonych na nadgarstkach, które zmieniały kolor jej ciała i pozwalały wywołać odpowiednie efekty dźwiękowe. Najlepszym przykładem niezliczonych pomysłów artystki jest jednak powyższy klip Prototype – wizualna i designerska uczta dla fanów krawędzi oraz surowego piękna.

viktoria-modesta-3

Z jednej strony Modesta jest ciekawym przykładem na oryginalność w przemyśle muzycznym, a z drugiej jako kobieta potrafiła w fantastyczny sposób obrócić swoje kalectwo w performance i nowoczesną sztukę. Nie wiadomo do końca, czy jej wizja dotycząca swojego ciała i głosu będzie zmieniać się na przestrzeni lat, jednak sam podejrzewam, że w tym wypadku czeka nas tylko i wyłącznie ewolucja i jeszcze większy, odważniejszy eksperyment.

To wszystko zanim nastanie nas czas na wybór: czy być do końca człowiekiem czy skorzystać z mechanicznych, bardziej niezawodnych części.