Zanim siadłem do napisania i generalnego ogarnięcia tego wpisu pomyślałem sobie, że „Najlepsze kosmiczne zdjęcia” to tytuł, który tutaj nie pasuje, ale też nie da się tego inaczej ująć w słowa.

Dlaczego nie pasuje? No bo cholera, jak spośród setek i tysięcy zdjęć wybrać te najlepsze, skoro praktycznie każde, które przedstawia wszechświat w nowy sposób jest piękne? Ograniczmy się więc do samego 2016 roku. Na przestrzeni ostatnich miesięcy przecież też działo się dużo rzeczy, które są warte uwagi: mam tu na myśli chociażby SpaceX i sukcesy Muska, a także śmierć Johna Glenna z NASA.

Zawsze, ale to zawsze, podczas oglądania zdjęć kosmosu mam w sobie takie dziwne uczucie, które muszę szybko tłumić zanim zacznie rozprzestrzeniać się na dobre. Patrząc na fotografie przypominam sobie, jakim marnym ziarenkiem jesteśmy na mapie całego kosmosu. Jest jednak gorsza rzecz. Bardzo możliwe, a nawet pewne, że za swojego życia nie zobaczę niczego więcej niż kuli ziemskiej – i to nawet nie z poziomu, który mają na co dzień astronauci na ISS.

Zobaczcie więc, co wyglądało najładniej na zdjęciach na przestrzeni całego 2016 roku.

Powyższe zdjęcie zostało wykonane przez Chandra X-Ray Observatory, które na co dzień należy do NASA. Fotografia przedstawia gromadę gwiazd znajdujących się w odległości 20,000 lat świetlnych od naszej planety.

Heart and Soul – dwie mgławice znajdujące się w Gwiazdozbiorze Kasjopei.

IRAS 14568-6304, czyli stosunkowo młoda gwiazda, która ciągle wypuszcza z siebie olbrzymie porcje gazu. Dzięki temu jest ona widoczna dla wszystkich sąsiadów oraz ziemskich i kosmicznych teleskopów.

Mgławica Oriona w pełnej krasie. Zdjęcie zostało zrobione za pomocą teleskopu ESO znajdującego się w Chile. To zdjęcie jest jednocześnie najbardziej szczegółową fotografią, która pozwala zajrzeć w najgłębsze zakątki wspomnianej mgławicy.

Na tym zdjęciu możecie zobaczyć Marsa oraz jego powierzchnię widzianą w podczerwieni.

Na pierwszy rzut oka ten kosmiczny kalejdoskop purpurowych, niebieskich i różowych barw wygląda niczym panorama całego wszechświata. Okazuje się jednak, że fotografia przedstawia dwa kolidujące ze sobą gwiazdozbiory, które razem tworzą rejon oznaczony jako MACS J0416.1-2403.

Kolejne zdjęcie wykonane poprzez ESO w Chwile. Tym razem do czynienia mamy z mgławicą LHA 120-N55. Dużo gazu, kolorów i przykładów na to, jak rodzą się nowe gwiazdy.

Konstelacja Oriona i rejon Messier 78. Niebieska poświata to miejsca, w których rodzą się nowe, gorące gwiazdy formujące swoją powierzchnię.

To zdjęcie (jak się zapewne domyślacie), to nic innego, jak pierścienie Saturna widziane pod pewnym kątem. Nawet w „nocy”, pierścienie tej planety są widoczne poprzez odbijające się od nich światło słoneczne.

Teleskop Hubble’a znów robi robotę. Na fotografii, sprzęt udokumentował umierającą gwiazdę, która powoli przeistacza się w białego karła.

I znów Hubble. Naukowcy tym razem postanowili skorzystać z unikalnych właściwości światła ultrafioletowego, aby wykonać to zdjęcie powyżej. Na fotografii zarejestrowano dziewięć ogromnych gwiazd, które posiadają masę około 100 razy większą od słońca.

Łączące się w jedną całość gromady gwiazd tworzą niesamowite, kolorystyczne fale. Na zdjęciu widzicie jedną z nich.

Wygląda jak budyń albo bagno, ale to tylko supernowa, która wybuchła dawno, dawno temu, a konkretniej w odległości około 6,5-tysiąca lat świetlnych od naszej planety.

Ta supernowa RCW-103 jest piękna, ale jednocześnie bardzo leniwa – obraca się ona bowiem raz na 6,5-godziny z czego w przypadku tego typu gwiazd, średnio ten czas wynosi około 10 sekund.

NGC 362 należąca do Drogi Mlecznej. Setki tysięcy gwiazd w jednym miejscu. Albo i więcej. Przytłaczające…

Jowisz – największa planeta w naszym Układzie, która znana jest również ze sztormów pełnych kolorów. Na zdjęciu możecie zobaczyć jeden z nich.

Setki ogromnych chmur gazowych – po prostu Smith Cloud.

Fotografia została wykonana przez Atacama Pathfinder Experiment – teleskop znajdujący się w Chile. Na zdjęciu widać formujące się do życia gwiazdy w obrębie Drogi Mlecznej.

Trumpler 13 to gromada, która zawiera w sobie najjaśniej świecące gwiazdy na obszarze Drogi Mlecznej. Relatywnie młoda (500,000 lat) posiada w sobie mnóstwo piękna.

Gwiazda HD 44179 w mgławicy Red Rectangle. Teleskop Hubble’a po raz pierwszy ujawnia jej niesamowitą strukturę w kształcie litery X.

NGC 1569 to zbieranina gwiazd oraz trzech gromad – każda z nich jest widoczna na powyższym zdjęciu. Jak dla mnie wygląda to, jak swoista droga do… piekła.

Na środku zdjęcia zaobserwowana została Abel S1063 – galaktyka znajdująca się 4 miliardy lat świetlnych od naszej planety. Nie chcecie wiedzieć, ile trzeba byłoby czasu, aby tam dotrzeć.

NGC 5195 to jednocześnie dom dla ogromnej, czarnej dziury, która znajduje się w prawym, górnym rogu zdjęcia. Ktoś tu jest głodny.

Magellanic Clouds. Fotografia została wykonana przy pomocy ESO w Chile (znowu!).

Rejon HD 97300 i narodziny nowej gwiazdy. Kolejny początek przygody.

Mgławica Kraba i pozostałości po eksplodującej supernowej. Dużo gazu i pola magnetycznego.

MGC+07-33-027 – galaktyka gwiazdotwórcza, która jest nieco odizolowana od swoich sąsiadów we Wszechświecie.

Mgławica znana jako „The Spider”, jednak jej oficjalna nazwa to IC 417. Zbieranina pyłu i gazów – idealne miejsce na narodziny nowego, kosmicznego życia.

 

Wszystkie zdjęcia w tym wpisie pochodzą z archiwum NASA.