London Printworks to nowe miejsce na mapie Londynu, którego mogę zazdrościć im ja, Wy i ktokolwiek, kto interesuje się albo prościej mówiąc jara elektroniczną muzyką oraz kulturą. Już niedługo cała, ogromna i stara drukarnia wypełni się tysiącami osób, które będą mogły posłuchać tam techno, obejrzeć film, przedstawienie, a nawet podejrzewam, że i wybieg pokazujący najnowsze trendy mody.

London Printworks otwiera się dokładnie 4 lutego i jest w stanie pomieścić nawet do 5 tysięcy (!) osób w środku. Industrialne piękno oraz betonowa i miedziana surowość ma pozostać kompletnie nietknięta. Lineup na otwierającą imprezę zapowiada się równie dobrze: kojarzycie takich gości, jak Ben Klock, Seth Troxier czy Chris Liebing? No właśnie.

Samo miejsce to temat na osobny wpis, ale takowy popełnię dopiero w przyszłym roku. London Printworks staje się bowiem obowiązkowym miejscem na mapie Londynu.