Markę Herschel znam od dawna, jednak do tej pory miałem jedynie możliwość obcowania oraz macania zaledwie kilku plecaków kanadyjskiej firmy. Wiedziałem, że Herschel robi również świetne akcesoria oraz gadżety dla osób ceniących sobie minimalizm i styl w niezłej cenie. Tak się akurat złożyło, że na portfel Roy wpadłem przez przypadek, jednak okazało się, że ma on dokładnie to, czego szukałem. Nie dość, że jest godnym zastępcą dla mojego wysłużonego, przestarzałego skórzanego portfela, to jeszcze posiada mały i kompaktowy rozmiar. Jak więc sprawdza się Roy u osób wymagających jakości, ale niekoniecznie pojemności?

herschel-roy-portfel-1

Na zewnątrz

Herschel Roy nie rzuca się w oczy i nie przyciąga wzroku wysokiej jakości skórą czy elementami ozdobnymi. Całość jest wykonana z jeanso-podobnego materiału, który jest miły w dotyku i jednocześnie daje poczucie dobrego chwytu, nawet wtedy kiedy mamy zabrudzone lub po prostu mokre dłonie. Producent w tym wypadku zdecydował się na umieszczenie swojego logo w prawym dolnym rogu i to właśnie co do tego elementu miałem obawy od samego początku. Osobiście posiadam czarną wersję, na której logo jest umieszczone w białym, materiałowym kwadracie: nie macie co się jednak martwić, każdy kolor tego portfela wygląda identycznie pod tym względem.

Mimo początkowych zmartwień o brudzenie się oraz strzępienie materiału z naszytym logo, muszę stwierdzić, że… jest świetnie. Niemal po dwóch miesiącach noszenia go praktycznie codziennie w kieszeni dresów, szortów czy jeansów, biel wygląda dokładnie tak samo, jak wtedy, kiedy Roy przyszedł do mnie pocztą. Nie ma szarych ani czarnych śladów, które mogłyby tworzyć się od zabrudzeń w kieszeni spodni czy po prostu wszędobylskiego kurzu.

herschel-roy-portfel-2

Po zamknięciu portfela mieści się on praktycznie wszędzie i nie ma znaczenia, czy chodzicie w bojówkach czy w obcisłych joggersach lub dresach. Można rzec: mały, ale wariat.

W środku

Tutaj sprawa wygląda już nieco bardziej skomplikowanie, niż miało to miejsce na zewnątrz. Po rozłożeniu portfela zobaczycie całą kwintesencję jego możliwości. W środku, po lewej stronie znalazło się miejsce na karty – muszę powiedzieć, że na początku przegródki są dość sztywne, jednak po kilku dniach spokojnie mieszczą one w środku dwie, lub nawet trzy karty. Z okazji zmiany protfela pożegnałem się jednak z większością i jedyne, co teraz noszę ze sobą, to karta płatnicza, karta lojalnościowa do jednej z ulubionych kawiarni oraz sportowy karnet i dowód osobisty. Jakbym się uparł, to coś jeszcze bym zmieścił.

herschel-roy-portfel-3

Prawa strona to miejsce stricte na monety, ale nie tylko. Przegródka na drobne została podzielona na dwie części: mniejszą oraz większą. Przez to możecie śmiało wsadzić drobniaki do tej większej, a w mniejszą zapakować leki przeciwbólowe, przeciwalergiczne czy po prostu kilka paragonów. Dla tych, którym jeszcze jest mało miejsca, Herschel przygotował przegródkę znajdującą się bezpośrednio pod schowkiem na drobne. Ja nie mam tam zamiaru nic wsadzać, bowiem niestety tylko i wyłącznie pogrubi to cały portfel – a tego przecież chciałem uniknąć.

Miejsce na banknoty jest usztywnione i stworzone w zasadzie na styk do rozmiaru polskich złotych. Kilka stówek spokojnie się zmieści i nie macie co się martwić, że wypadną podczas biegu czy rzucania portfela na łóżko lub plecak.

herschel-roy-portfel-4

To w końcu dla kogo?

Herschel Roy to propozycja dla tych z Was, którzy nienawidzą dużych, wypchanych portfeli, a chcieliby tylko wsadzić do nich kartę, kilkadziesiąt złotych w banknotach i schować do kieszeni. Co ciekawe, posiadając kartę w dowolnej przegródce po lewej stronie można płacić nią zbliżeniowo bez otwierania portfela. Nieważne czy przykładacie go przodem, tyłem, czy bokiem. Idealnie rozwiązanie dla fanów takiego sposobu na robienie zakupów.

herschel-roy-portfel-5

Do samej marki od początku podchodziłem sceptycznie, jednak przestałem się obawiać problemów z jakością po kilku tygodniach użytkowania. Śladów zużycia nie widać, nic się nie strzępi, nie rozrywa i wygląda na to, że portfel Herschel Roy posłuży mi jeszcze przez jakiś czas. Sam portfel jest dostępny w kilku kolorach do wyboru i różnią się one oczywiście w zależności od tego, w którym miejscu zdecydujecie się na zakup.

Jeżeli poszukujesz małego towarzysza noszącego Twoje najpotrzebniejsze rzeczy w bezpieczny sposób, to dobrze trafiłeś. Zdecydowanie warto mu zaufać i zaprzyjaźnić się z nim na dłużej.

Recenzja | Herschel Roy, czyli koniec z wypchanymi kieszeniami
Wysokiej jakości materiałKompaktowy rozmiarPojemna przegródka na monetyZmusi Cię do zrobienia porządku
Brak suwaka do zamknięcia całości
4.8Wynik ogólny